L5K5 sesja 20 i 21

Tak, dalej żyję. Tak, dalej gramy. Przełożyłam sesję o kilka dni. Po pierwsze, jednemu z graczy łeb pękał. Po drugie, zgłosiłam nieprzygotowanie. A jak już zagraliśmy, to źle mi się literki sklejały ze sobą. Ale tak, dalej piszę. Jak widać, tendencji "na bieżąco" nie udało się utrzymać, jeśli chodzi o wpisy na blogu. Trochę szkoda, … Continue reading L5K5 sesja 20 i 21

L5K5 sesja 19

Od poprzedniej sesji minęły dokładnie dwa tygodnie. W tym czasie z powodzeniem udało mi się powrotnie nakierować część procesów myślowych na sesję legendy. Czyli - jest dobrze. Zbliża się kolejna, dwudziesta już sesja legendy, więc najwyższy czas na nowy wpis, coby utrzymać dobrą tendencję bycia na bieżąco, a także by moi gracze w chwili zwątpienia … Continue reading L5K5 sesja 19

L5K5 sesja 18

Znów nie miałam dużo czasu na przygotowanie, ani na opisanie, ani w ogóle na cokolwiek. Szczęśliwie gracze jeszcze nie odhaczyli wszystkich punktów z listy przed poprzednią sesją (chociaż większość), a ja miałam jeszcze dla każdego przygotowaną po jednej fajnej mocnej scenie. Więc wydawało mi się, że jestem w miarę przygotowana. Musiałam tylko na tyle przedłużać, … Continue reading L5K5 sesja 18

L5K5 sesja 17

Po imieninowej sesji moi wyrozumiali gracze łaskawie wzięli pod uwagę mój stan zmęczenia materiału i zarządzili że następna sesja może być dopiero w czwartek. Czyli prawie tydzień. Szczęśliwa mogłam pogrzebać trochę po necie, posłuchać trochę muzyki, popisać bloga... Aj waj, sesję powinnam przygotowywać? No coś tam przygotowałam. Jak już wspominałam, moi gracze spiskują sobie na … Continue reading L5K5 sesja 17

L5K5 sesja 15

Przyszedł poniedziałek. To znaczy, w momencie kiedy to piszę, mamy sobot poniedziałek, tylko ten następny,  ale słowo daję że już prawie nadgoniłam i piszę na bieżąco. Już ostatnie dwa wpisy (jak zawsze)! A tak na poważnie. Poniedziałek nadszedł za szybko, i zasiadając do prowadzenia miałam szczere poczucie, że jestem dokładnie tak samo przygotowana co trzy … Continue reading L5K5 sesja 15

L5K5 sesja 14

Piątek. Zrobiłam to. Zrobiłam to! Ale co? Dowiecie się. Słowo wstępu. Pamiętacie, jak wspominałam przy sesji 12, że zamiast myśleć nad obecną sesją, raczej myślałam co dalej? No to już nadszedł czas to wykorzystać. Jak widać, nie planuję z dużym wyprzedzeniem. Cóż, szachista byłby ze mnie kiepski, ale jako MG podobno nawet daję radę. Z … Continue reading L5K5 sesja 14

L5K5 sesja 13

Nadeszła niedziela długiego weekendu majowego. Biorąc pod uwagę pogodę w kratkę i liczne zakazy, nakazy, oraz wszechobecną atmosferę ogólnego przygnębienia, nie mogę winić moich graczy że pragną odrobiny eskapizmu i z niecierpliwością wypatrują drugiej w tym tygodniu sesji. Jako że ostatnio znów ułożyłam cegiełkę głównych wątków (ciąża Yoko, konkurs), teraz kolej na bardziej osobiste rzeczy. … Continue reading L5K5 sesja 13

L5K5 sesja 12

Piątek. Poprzednia sesja była i minęła. We wtorek i środę odwołały się moje sesje w których miałam być graczem. Ale jako że jestem mistrzem prokrastynacji, a także po prostu ogarnął mnie smuteczek, nie spędziłam tych dwóch wieczorów na przygotowania do seseji, chociaż oczywiście cośtam myślałam. Aczkolwiek nie za dużo, bo w sumie wystarczyło iść dalej … Continue reading L5K5 sesja 12

L5K5 sesja 11

Nadszedł poniedziałek. To miał być dzień, kiedy na tym oto blogu opiszę poprzednią sesję, pokontempluję życie, śmierć i takie tam, ewentualnie spróbuję obejrzeć coś na Netflixie. Ale nie. Trwa spisek moich graczy. Zamiast pracować - czy w ogóle robić cokolwiek innego - oni piszą między sobą, że sesja to czy sesja tamto. No i potem … Continue reading L5K5 sesja 11