L5K5 sesja 11

Nadszedł poniedziałek. To miał być dzień, kiedy na tym oto blogu opiszę poprzednią sesję, pokontempluję życie, śmierć i takie tam, ewentualnie spróbuję obejrzeć coś na Netflixie. Ale nie. Trwa spisek moich graczy. Zamiast pracować - czy w ogóle robić cokolwiek innego - oni piszą między sobą, że sesja to czy sesja tamto. No i potem … Continue reading L5K5 sesja 11

L5K5 sesja 10

Nadeszła niedziela, a razem z nią mały jubileusz, dziesiąta sesja. Z tej wyjątkowej okazji Szkieletowi naprawił się dostęp do Internetu i dołączył do nas. Dość zabawne jest to, że  dostał informacje, potłukł się z Satoshim i... zniknął, bo chodzi wcześnie spać. Ale jak najbardziej mi to odpowiada - po jego odejściu można poruszyć wątki bardziej … Continue reading L5K5 sesja 10

Wpis gościnny – Przekleństwo Typa Kreatywnego, czyli o kreatywności z drugiej strony barykady

Kiedy udostępniłam mężowi dostęp do bloga, było tylko kwestią czasu, kiedy będzie chciał dodać coś od siebie. Zajęło mu to tak ze trzy dni, może trochę dłużej, ale nie liczyłam bo mam inne sprawy na łbie. Proszę, oto wpis gościny mojego męża, zwanego Jerzem. Zapraszam do czytania, nic nie zmieniałam.

L5K5 sesja 8

Nadeszła niedziela. W ciągu dnia udało mi się znaleźć półtorej godzinki, by uporządkować multum pomocy naukowych które przygotował mi Jerzu. Tak po prawdzie, 3/4 wywaliłam, a z tego co zostało 1/2 musiałam wydrukować od nowa, no ale doceńmy jego wysiłek i intencje. Teraz mam całkiem wygodny skoroszyt w którym trzymam najważniejsze dla mnie rzeczy (najczęściej … Continue reading L5K5 sesja 8

L5K5 sesja 7

Nadeszła środa, a ja już wiedziałam, kto ma wyzwać Kaneshiro do walki i dlaczego. Właśnie czegoś takiego potrzebowałam by zaognić trochę moją wyobraźnię - wątku dla gracza. Jeszcze tylko dla Lupusa coś wymyślę (nasyłanie na niego w kółko Skorpionicy szybko się znudzi) i wtedy już pójdzie z górki. Szkoda że rzeczy nadnaturalne i mistycyzm nie … Continue reading L5K5 sesja 7

L5K5 sesja 6

Nadeszła niedziela i nastąpiła sesja. Wcześniej jednak gracze pomogli mi z NPCami, tak jak proponowali ostatnim razem. Jako że dalej gramy tylko i wyłącznie on-line, ja, tradycjonalistka, przygotowałam sobie papier i coś do pisania, a mój mąż w roli sekretarza równolegle utworzył google doc-a do którego dostęp mieli pozostali gracze i na bieżąco mogli śledzić … Continue reading L5K5 sesja 6

L5K5 sesja 4

Kolejna sesja z niedzieli została przełożona na sobotę, także w sumie nie miałam czasu się przygotować ni w ząb, bo w czwartek starałam się coś przygotować na sesję w której graczem jestem w piątek (dedeczki piąta edycja, pozdrawiam ekipę!). No i nagle łup, prowadź, bo w niedzielę nie będziesz miała kompletu. Niech będzie...  Dostaję pozytywny … Continue reading L5K5 sesja 4

L5K5 sesja 3

Dwa  wieczory na przygotowania i oto znów nadeszła środa. Z czego we wtorek tworzyłam (telefonicznie) ze Szkieletem kartę postaci unowocześnioną metodą 20 pytań, a w  środę pisałam dla niego w pracy (nie mówicie im!) tzw Pillowbook, trochę dzienniczek, trochę opowieść. Tak żeby miał streszczenie co się działo jak go jeszcze nie było. Poprzednia kampania pokazała … Continue reading L5K5 sesja 3